Jesteś w: Af Portal / Aktualności / Felietony / Trzydziestkę już mamy, czekamy na blokady



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Ankieta tygodnia
Czy powinno się zabronić wjazdu starszych wysokoprężnych aut do miast?
Tak, bo to one najbardziej zanieczyszczają środowisko.
Nie, nie idźmy śladem Niemiec.
Tylko wtedy, gdy nie spełniają żadnych norm emisji spalin.
2011-10-11

Trzydziestkę już mamy, czekamy na blokady

Trzydziestkę już mamy, czekamy na blokady

Europosłowie z Brukseli wzywają kraje członkowskie do działań, zmierzających do zmniejszenia liczby śmiertelnych wypadków na drogach - aż o połowę do 2020 r. Aby osiągnąć ten cel, zalecają ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 30 km/h.

Przynajmniej w Polsce nie będzie z tym większego problemu. Już dziś mamy tak zakorkowane miasta, iż szybsza jazda nie jest możliwa. To samo dotyczy mniejszych miejscowości. Większość dróg krajowych przecina wsie i miasteczka, a cały ciężki transport drogowy - ku zmartwieniu mieszkańców - blokuje je od rana do wieczora. Problem mogłaby rozwiązać budowa obwodnic i szybkich tras przelotowych przez miasta, ale na to potrzebujemy jeszcze dziesięcioleci. Tak na marginesie, unijni urzędnicy zaciekle walczą z emisją CO2, a przecież jazda z niewielką prędkością przyczyni się do znacznego zwiększenia emisji spalin. Zamiast jechać na trójce lub czwórce, przełączanie biegów zakończymy na drugim przełożeniu.

Ciekawszą propozycją europosłów jest natomiast montaż w nowych samochodach, urządzeń wykrywających alkohol w wydychanym przez kierowcę powietrzu i uniemożliwiających w takim przypadku uruchomienie pojazdu. Tym razem pomysł może być trafiony, bowiem w Polsce, podczas jednego weekendu policja łapie kilkuset pijanych lub będących pod wpływem środków odurzających kierowców, rowerzystów i pieszych. Przyjmując, że jest to tylko niewielki odsetek "lubiących wypić" i jednocześnie prowadzić pojazd, człowiek dziękuje Bogu, że szczęśliwie dojechał do domu. Nie liczmy jednak, iż blokady antyalkoholowe szybko u nas zagoszczą. Nawet, gdy staną się obligatoryjne. W Polsce tylko co piąte rejestrowane auto jest nowe, reszta to kilkuletnie "okazje" z Zachodu.

Polska, Rumunia i Bułgaria to najbardziej niebezpieczne kraje w Unii. Notuje się w nich najwięcej ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych - ponad 100 w przeliczeniu na milion mieszkańców. Bez porządnych dróg i zdecydowanie bardziej restrykcyjnego prawa wobec pijanych kierowców trudno będzie ten wskaźnik obniżyć. Z pewnością sprawy nie załatwi ograniczenie prędkości w miastach, bo w zasadzie przerabiamy to już dziś.


Janusz Steinbarth

  • Currently 0 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5

Dziękujemy za Twóją ocenę!

Oceniałeś już tę stronę!

Twoja ocena została zmieniona. Dziękujemy!

Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska