Jesteś w: Af Portal / Aktualności / Premiery rynkowe / Nadzieja ma numer 208



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Ankieta tygodnia
Czy powinno się zabronić wjazdu starszych wysokoprężnych aut do miast?
Tak, bo to one najbardziej zanieczyszczają środowisko.
Nie, nie idźmy śladem Niemiec.
Tylko wtedy, gdy nie spełniają żadnych norm emisji spalin.
2012-05-21

Nadzieja ma numer 208

Nadzieja ma numer 208

Bez dwóch zdań jest efektowniejszy i efektywniejszy od modelu 207. Ma niemal nienaganną jakość i interesujące detale, a ekologiczne kwalifikacje robią wrażenie. Czy to rzeczywiście jest Peugeot? Jak najbardziej. Model 208 właśnie wjechał do Polski.

…tak jak wjechał na wszystkie rynki Europy. Ma zdystansować konkurujące z nim subkompakty i tym samym poprawić kulejącą sprzedaż marki. Poprzednicy 208 też ją ciągnęli, zatem nie będzie przesady w stwierdzeniu, że na przeżywającym kryzys rynku europejskim przyszłość Peugeota zależy od powodzenia nowego wcielenia tego małego samochodu. W dodatku w sytuacji, gdy coraz lepiej radzą sobie na nim coraz bardziej udane modele koreańskich marek Hyundai i Kia i produkowany w Korei Chevrolet Aveo. „Dwieście ósemka” musiała się więc udać. I tak się stało.

Już pierwszy kontakt przekonuje, że jest samochodem z klasą, eleganckim i nowoczesnym. Po nie najwyżej ocenianej stylistyce poprzednika, czyli modelu 207, tym razem design objęto szczególną troską. Dynamicznie nakreślona sylwetka Peugeota 208 – zarówno w wersji trzy - jak i pięciodrzwiowej - zachęca do jazdy, rzadkie w masowo produkowanych małych autach eleganckie detale przyciągają wzrok. Są wśród nich światła do jazdy dziennej umieszczone nad reflektorami, chromowane ramki wokół okien, osłony chłodnicy i przednich świateł, chromowany ozdobnik z nazwą marki pod tylną szybą, nietypowy kształt szyby przedniej w miejscu, w którym łączy się z dachem. Peugeot ma się podobać i panom i paniom.

Także wówczas, gdy już zasiądą za kierownicą. Większość wykorzystanych we wnętrzu materiałów jest wysokiej jakości, choć niezbyt elegancki plastik pojawia się w miejscach, w których raczej nie powinien, choćby w obudowie drzwi. Pod tym względem 208 nie różni się od rywali.

 

Elegancja i nowoczesność

Różnicę robi natomiast dotykowy ekran, czyli łatwe w obsłudze centrum sterowania takimi funkcjami auta jak informacja, rozrywka czy komunikacja. Ten wyświetlacz odmienił wnętrze popularnego modelu Peugeota, umożliwiając wyeliminowanie z konsoli środkowej licznych dotąd przycisków. Powiało elegancją oszczędnych w formie kokpitów aut z wyższej półki. 208 stara się przy tym nadążać za potrzebami nowoczesnych użytkowników. Kilka dotknięć ekranu wystarczy by z pomocą systemu Bluetooth sparować komórkę z zamontowanym w aucie systemem głośnomówiącym. Dwa porty USB w konsoli pozwalają na jednoczesne słuchanie muzyki nagranej na pendrive'a i ładowanie baterii smartfona. Albo na korzystanie z aplikacji Peugeota dostarczających m.in. informacji o pogodzie, parkingach i restauracjach. Wystarczy wpiąć do portu moduł bezprzewodowego internetu i użyć samochodowego komputera.

Różnicę robi też mała kierownica i podwyższenie pozycji zegarów. Są bowiem nie w desce rozdzielczej a na niej, Dzięki temu wskaźniki są dobrze widoczne i to bez odrywania wzroku od drogi, ale to będzie ocena raczej wyższych kierowców. Niżsi mogą mieć problem ze znalezieniem takiej pozycji kierownicy by choć częściowo nie zasłaniała kontrolek. Świetnie natomiast trzymają kierowcę i pasażera z przodu mocno wyprofilowane fotele. Kabinę „dwieście ósemki” projektował Adam Bazydło, polski projektant pracujący dla Peugeota.

 

Silnikowe bogactwo

Pociągający wygląd samochodu, elegancja i ergonomia jego wnętrza mają dla wielu kierowców pierwszorzędne znaczenie. Zapewne także umiarkowany apetyt na paliwo "dwieście ósemki" będzie jej mocnym atutem szukającego tej wielkości auta. Najmniejszy ma 68-konny diesel 1.4 e-HDI, który zużywa średnio 3,4 l oleju na 100 km. Emituje przy tym jedynie 87 g dwutlenku węgla na kilometr, co jest imponujące, bo jest to mniej niż norma, która zacznie obowiązywać od 2020 roku, a która mówi o emisji 95 g/km. Blisko tej normy są mocniejsze 1.6-litrowe silniki e-HDI (92 i 115 KM) – tylko 98 i 99 g/km. Litera „e” dodana do skrótu HDI wskazuje na zastosowanie w Peugeocie 208 technologii mikrohybrydowej znanej już z modeli 508 i 308, a polegającej na połączeniu wysokoprężnego silnika HDI z tzw. odwracalnym alternatorem. Jest on w stanie odzyskiwać energię kinetyczną podczas hamowania silnikiem i magazynować ją w akumulatorze w postaci energii elektrycznej. Dzięki temu może funkcjonować system Start & Stop, spada zużycie paliwa i zmniejsza się emisja CO2.

Z systemem Start & Stop nie współpracuje piąty w ofercie diesel 1.4 HDI (68 KM), ale i on oszczędza środowisko pozostawiając w nim tylko 98 g dwutlenku węgla po każdym przejechanym kilometrze.

Także pięć pozycji obejmuje oferta silników benzynowych VTi i THP. Mają pojemność od 1.0  do 1.6 l, moc od 68 do 156 KM. Nowością są jednostki trzycylindrowe, efekt strategii tzw. downsizingu, czyli zastępowania większych (skokowo) jednostek napędowych mniejszymi, ale bez rezygnacji z dynamiki za to ze zredukowanym zużyciem paliwa i emisją spalin. Jednolitrowy silnik VTi zużywa średnio 4,3 l benzyny na 100 km i emituje 99 g CO2/km. Druga trzycylindrowa jednostka (1.2 l i 82 KM) może się pochwalić 104 g/km.

Spośród benzynowych właśnie ta druga robi największe wrażenie w teście. Jak na auto głównie miejskie mocy ma wystarczająco dużo (Peugeot 208 1.6 THP 156 KM pojawi się na rynku latem) a przyśpieszenie przyzwoite (12,2 sekundy do setki). Miło zaskakuje wysoką kulturą pracy, jest cicha, wałek wyrównoważający eliminuje drgania spotykane w tego typu silnikach.

Zastanawia natomiast zbyt mała w stosunku do oczekiwanej dynamika auta 1.6 VTi z najmocniejszym dostępnym obecnie120-konnym silnikiem benzynowym. Według producenta, powinno się rozpędzać do 100 km/h w 9,9 sekundy. Podczas testu można odnieść wrażenie, że jest wolniejsze. Ale być może jest to kwestia większej o 115 kg wagi tej wersji „dwieście ósemki” w stosunku do wersji 1.2-litrowej.

Diesel górą

Z wersji z silnikiem 1.6 l większej satysfakcji dostarcza Peugeot 208 ze 115-konnym dieslem e-HDI. Rzeczywiste przyśpieszenie jest bliskie katalogowemu 9,7 sekundy. Znaczenie ma z pewnością wyposażenie wersji z 1.6-litrowym dieslem w 6-biegową przekładnię, podczas gdy jego benzynowy odpowiednik współpracuje z ręczną skrzynią 5-biegową. W 2013 roku pojawi się 208 ze zautomatyzowaną przekładnią manualną oraz system Start & Stop. 

Tymczasem dość sztywno zestrojone zawieszenie Peugeota 208 pracuje bez zarzutu, dobrze sobie radząc z nierównościami nawierzchni. Choć układ kierowniczy jest bardziej posłuszny niż w przypadku modelu 207 to można się zastanawiać, czy jest najlepszy w tej kategorii aut i czy pod tym względem przewyższa Forda Fiestę. Z drugiej jednak strony dla większości nabywców małych samochodów liczy się przede wszystkim ekonomika jazdy i jakość wykończenia.

Bez wątpienia na plus nowemu Peugeotowi zapisać trzeba bogate standardowe wyposażenie, w tym w zakresie bezpieczeństwa jazdy. W standardzie jest m.in. układ ESP, który obejmuje podsystemy ASR (kontrola trakcji), CDS (kontrola stabilności), AFU (wspomaganie nagłego hamowania) oraz REF (elektroniczny rozdział siły hamowania). ESP można wyłączyć, ale tylko w wersji z najmocniejszym silnikiem 156-konnym.

Pewny strzał

Nie ulega wątpliwości, że Peugeot 208 to jeden z najciekawszych modeli w swojej klasie. Zapewne poprawi sprzedaż marki i wówczas będzie kontynuował jej renesans zapoczątkowany przez model 508.

Cena 208 zaczyna się od 39,9 tys. złotych. Tyle trzeba zapłacić za auto z silnikiem 1.0 VTi (68 KM) w podstawowej wersji wyposażeniowej Access.


Bogdan Możdżyński

  • Currently 3 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rating: 3/5

Dziękujemy za Twóją ocenę!

Oceniałeś już tę stronę!

Twoja ocena została zmieniona. Dziękujemy!

Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska