Jesteś w: Af Portal / Aktualności / Publicystyka / Straż, czyli kiedy płacimy?



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Ankieta tygodnia
Czy powinno się zabronić wjazdu starszych wysokoprężnych aut do miast?
Tak, bo to one najbardziej zanieczyszczają środowisko.
Nie, nie idźmy śladem Niemiec.
Tylko wtedy, gdy nie spełniają żadnych norm emisji spalin.
2011-05-30

Straż, czyli kiedy płacimy?

Straż, czyli kiedy płacimy?

Każda kontrola drogowa budzi emocje, szczególnie wtedy, gdy dokonują jej inne służby niż policjanci z "drogówki".

Na szczególnym cenzurowanym są wśród kierowców strażnicy miejscy i gminni. W powszechnym mniemaniu powołani zostali do pilnowania porządku na ulicach, sprawdzania stanu śmietników i kontrolowania ulicznych sprzedawców. Nic bardziej mylnego. Wśród długiej listy obowiązków straży miejskiej już na drugiej pozycji znalazła się kontrola ruchu drogowego.
Strażnicy i samorządy wzięły to sobie głęboko do serca. Wszak ukarać kierowcę jest łatwiej, niż spacerować po chodnikach i sprawdzać, czy zimą są posypane piaskiem. Wkrótce okazało się, że są łatwiejsze sposoby na podwyższanie statystyki ukaranych kierowców niż czatowanie za zakazami ruchu czy wyszukiwanie właścicieli źle zaparkowanych pojazdów. Tym sposobem jest fotoradar. Samorządy zaczęły więc inwestować w te urządzenia i szkolić strażników, bowiem zorientowały się, że pod szyldem bezpieczeństwa można zapewnić całkiem pokaźny strumień przychodów do kasy gminy.

Już w lipcu 2007 roku wprowadzono korektę do Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, nadając w Art. 129b uprawnienia kontrolne "w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu urządzeń działających samoczynnie". Oznacza to, że jeśli zostaniemy przyłapani przez stacjonarny fotoradar musimy zapłacić, gdy przez strażnika obsługującego urządzenie kontrolne, zwane popularnie "suszarką", nie płacimy, gdyż nie działa ona samoczynnie. Dlatego instalowanie fotoradarów stało się ulubionym zajęciem strażników.
Wzorem innych krajów, za pieniądze podatników budujemy kosztowne urządzenia i montujemy je przy drogach. Efekt jest taki, że mamy coraz więcej wypadków spowodowanych wypatrywaniem powszechnie nie lubianych słupów z urządzeniem samorejestrującym prędkość, bo uwaga kierowców skierowana jest nie na drogę, ale jej pobocze (są w EU kraje, gdzie nie wolno montować fotoradarów przy drodze uznając je za niebezpieczne np. Irlandia). Inna sprawa, że tylko niektóre samorządy i ich straże poszły na łatwiznę. Warto zajrzeć do internetu żeby przekonać się, że powszechnie nie lubiani strażnicy inicjują i przeprowadzają szereg pożytecznych akcji. Dowiedziałem się o 2 tys. ukaranych kierowców, którzy na parkingach stają na miejscach zarezerwowanych dla niepełnosprawnych, co osobiście uważam za motoryzacyjne zwyrodnienie najwyższego stopnia.

A oto co strażnicy mogą:
Dawać uczestnikom ruchu drogowego polecenia lub sygnały. Zatrzymywać pojazdy do kontroli (w takim przypadku kierowca powinien zachowywać się tak, jakby zatrzymała go policja). To samo dotyczy pasażerów. Funkcjonariusz straży ma obowiązek przedstawić się, i na żądanie okazać legitymację w sposób umożliwiający przeczytanie. Strażnicy muszą być umundurowani. W obszarze zabudowanym mogą nas zatrzymać "z chodnika", poza obszarem zabudowanym jedynie stojąc obok wyraźnie oznakowanego radiowozu. Logicznym jest, że taki radiowóz musi być widoczny z daleka, ponieważ zatrzymanie musi następować w sposób bezpieczny.
W trakcie zatrzymania strażnik może uzyskać niezbędne informacje z centralnych ewidencji pojazdów lub kierowców.
Strażnicy mogą, a nawet powinni usuwać z dróg pojazdy pozostawione bez tablic rejestracyjnych lub pojazdy, których stan wskazuje na to, że nie są używane. Ta ostatnia możliwość może budzić szereg wątpliwości.
Strażnicy mogą także podejmować decyzje o przemieszczeniu lub wręcz usunięciu z dróg pojazdów pozostawionych w miejscach, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. W tym zdaniu ważne jest "i"; wskazuje, że nie wolno odholować auta, które wprawdzie stoi z niedozwolonym miejscu, ale nikomu i niczemu nie zagraża. W takim przypadku uprawnione jest stosowanie blokad na koła.
Strażnicy mogą zatrzymywać osoby stanowiące oczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa - życia lub zdrowia ludzkiego, tj. pijanych kierowców. Nie należy więc się dziwić, że możemy zostać poproszeni o skorzystanie z urządzeń sprawdzających trzeźwość.
Strażnicy mogą nas ukarać bezpośrednio za nieprawidłową jazdę właściwie tylko w jednym przypadku, jeśli nie zastosujemy się do zakazu ruchu w obu kierunkach.
Strażnicy nie są wprawdzie uprawnieni do kontroli stanu technicznego pojazdu (mogą to robić jedynie policjanci z "drogówki"), ale mają prawo uniemożliwić korzystanie z pojazdu, którego stan techniczny, ładunek, masa, nacisk osi zagrażają bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu np. powodują uszkodzenia drogi. Mogą uniemożliwić także dalsza jazdę, o ile nie wykażemy się dokumentami potwierdzającymi ubezpieczenie OC.


Aleksander Kulaszewski

  • Currently 0 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5

Dziękujemy za Twóją ocenę!

Oceniałeś już tę stronę!

Twoja ocena została zmieniona. Dziękujemy!

Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska