Jesteś w: Af Portal / Aktualności / Raporty i rankingi / Dlaczego Polacy giną na drogach?



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Ankieta tygodnia
Czy powinno się zabronić wjazdu starszych wysokoprężnych aut do miast?
Tak, bo to one najbardziej zanieczyszczają środowisko.
Nie, nie idźmy śladem Niemiec.
Tylko wtedy, gdy nie spełniają żadnych norm emisji spalin.
2011-11-09

Dlaczego Polacy giną na drogach?

Dlaczego Polacy giną na drogach?

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport na temat stanu dróg w Polsce. Publikacja wskazuje, że nie można poprawić sytuacji na drogach bez rzetelnej wiedzy o tym, jak powstają wypadki.

Niski poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce pozostaje w ścisłym związku ze złym stanem dróg. Na co drugim kilometrze są koleiny o głębokości powyżej 2 cm, na co czwartym nawet powyżej 3. W krajach unijnych takie drogi ze względu na niedostateczny stan bezpieczeństwa wyłączane są z użytkowania. W naszym kraju, tylko z tego powodu powinna być zamknięta prawie połowa dróg. Niski poziom szkolenia kierowców w Polsce oraz budowanie pułapek np. w postaci "wysepek" na wąskich drogach, bez elementów energochłonnych, jest dodatkowo związkiem przyczynowym generującym wypadki.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat natężenie ruchu w Polsce znacząco wzrosło. Przybyło około 6 mln samochodów osobowych i 600 tysięcy ciężarowych. W porównaniu z rokiem 2001 liczba wypadków zmalała o prawie 18 tys. zdarzeń, ofiar śmiertelnych było mniej o 1627, a osób rannych aż o 19 242. Jednak spośród państw UE to właśnie w Polsce notowany jest najwyższy wskaźnik śmiertelności na drogach. W Niemczech, gdzie liczba wypadków jest prawie ośmiokrotnie wyższa na każde 100 wypadów ginie statystycznie 1,4 osoby, w Polsce aż 10,4!

Policyjne statystyki według NIK nie pozostawiają wątpliwości: do największej liczby zdarzeń dochodzi podczas dobrych warunków atmosferycznych (23 452 w 2010 roku). To właśnie w takich warunkach zginęło w ubiegłym roku ponad 2,5 tys. osób. Zatem z czego wynikają błędy kierowców? Policyjne statystyki nie dają odpowiedzi na to pytanie. Milczą także na temat stanu dróg i natężenia ruchu. Wnioski policji są proste i zawsze takie same: winna jest jazda z nadmierną prędkością. Przyczynę tę przypisano co trzeciemu z wypadków zawinionych przez kierowców. Tak przedstawiana przez policję statystyka uzasadniać ma jej działania, zmierzające do poprawy bezpieczeństwa poprzez instalowanie przy drogach kolejnych urządzeń do automatycznego pomiaru prędkości (przyp. red.).

Według raportu NIK, kursy nauki jazdy nie przygotowują dobrze przyszłych kierowców. Przekazana wiedza oraz nabyte umiejętności są niewystarczające. Zaskakująco niewielu uczestników kursów zdaje egzamin za pierwszym razem - twierdzą autorzy raportu. O niezbyt wysokiej skuteczności szkolenia przyszłych kierowców najlepiej świadczy fakt, że ci z najkrótszym stażem (18-24 lata) spowodowali w ubiegłym roku ponad 7 tys. wypadków, w których zginęły 724 osoby, a 10 293 zostały ranne.

Stan techniczny samochodów odgrywa w naszym kraju marginalną rolę. Porównując statystyki polskie z niemieckimi pojawiają się wątpliwości. W 2010 roku w wypadkach na niemieckich drogach uczestniczyło 19,9% pojazdów z usterkami technicznymi, z czego aż 6,6% miało poważne uszkodzenia, mające wpływ na zaistnienie wypadku. W Niemczech od 8 do 12% wypadków powodują właśnie auta w złym stanie technicznym. Jest mało prawdopodobne, aby pojazdy eksploatowane w naszym kraju były w lepszym stanie technicznym od samochodów za naszą zachodnią granicą.


Aleksander Kulaszewski

  • Currently 0 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5

Dziękujemy za Twóją ocenę!

Oceniałeś już tę stronę!

Twoja ocena została zmieniona. Dziękujemy!

Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska