Jesteś w: Af Portal / Testy / Testy osobowych / Korando na drodze



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Dane techniczne

Model/Wersja silnikowa
Korando
Wersja wyposażeniowa
Quartz
Wersja nadwozia
SUV
Segment
H
Silnik [typ]
Diesel 2.0L (175)
Pojemność [cm3]
1998
Maksymalna moc [KM/obr./min]
129/4000
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min]
360/2000~3000
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h [s]
10,8
Prędkość maksymalna [km/h]
186
Średnie zużycie paliwa [litry/100 km]
7,5
Skrzynia biegów [typ przekładni, liczba biegów]
6-biegowy automat
Rodzaj napędu
na cztery koła
Długość/szerokość/wysokość [mm]
4410/1830/1675 (1710 z relingami dachowymi)
Rozstaw osi [mm]
2650
Masa pojazdu [kg]
2180
Cena [zł]
od 93 000

Plusy i minusy

Plusy
Przyciągający design nadwozia
Przestronna kabina
Duży, łatwo dostępny bagażnik
Pięcioletni okres gwarancji mechanicznej
Minusy
Głośność powyżej „setki”
Zbyt wygórowana cena
Bezpośredni konkurenci
Mitsubishi ASX 1.8 DiD 4WD Invite (150 KM) - od 102 000 zł
Hyundai ix35 2.0 CRDi 4WD Premium (136 KM) - od 114 000 zł
Kia Sportage 2.0 CRDi 4WD L (184 KM) - od 107 000 zł
2014-03-31

Korando na drodze

Marka SsangYong jak do tej pory nie cieszyła się zbyt wielkim uznaniem wśród polskich kierowców. Sądzę, że za sprawą nowego modelu Korando sytuacja ta może ulec zmianie.

Auto jak na przedstawiciela grupy SUV-ów przystało, prezentuje się masywnie i dynamicznie, co podkreślają chociażby podwójne rury wydechowe. W porównaniu do poprzednich wersji zmiana ta wypada na korzyść. Proporcje pomimo masywnego przodu oraz ściętego tyłu zostały zachowane. Porównując stylistykę nowego Korando można zauważyć pewne podobieństwa do Hyundaia ix35 czy Mitsubishi ASX. Należy zaznaczyć, że wymiary również nie odbiegają od konkurencji, nawet rozstaw osi jest na zbliżonym poziomie.

Podobnie przedstawia się sytuacja z wnętrzem. Wszystkie elementy poprawnie spasowane oraz plastiki nie „kłujące w oczy” pozwalają poczuć się w kabinie komfortowo. Ponadto przyciski rozmieszczone są intuicyjnie, co sprawia, że nie spędzimy długich godzin nad studiowaniem instrukcji obsługi.

Kabina jest przestronna. W pierwszym jak i drugim rzędzie siedzeń, nawet wysokim pasażerom powinno być wygodnie. Sądzę jednak, że komfort jazdy będzie zachowany przy czwórce pasażerów, zwłaszcza, że tylna kanapa posiada regulację kąta pochylenia oparcia. Nie polecałbym długich podróży w trzy osoby z tyłu. Odnośnie rodzinnego wyjazdu model dwa plus dwa też najlepiej się sprawdzi, a środek może po złożeniu oparcia posłużyć nie tylko jako jak podłokietnik, ale również doskonałe miejsce do odstawienia napojów, w którym mieszczą się uchwyty na kubki. Bagażnik wizualnie mały, pozytywnie zaskakuje swoją „pakownością”, jednak nie zapominajmy, że to 486 litrów, które po złożeniu tylnych siedzeń wzrasta do 1312 litrów. Warto zaznaczyć, iż po złożeniu siedzeń uzyskujemy równą podłogę.

Ilość schowków i półek też jest satysfakcjonująca. Wymieńmy chociażby półkę w górnej części deski rozdzielczej, schowek w konsoli centralnej, siatki na tylnych oparciach foteli, schowki w kieszeniach bocznych na drzwiach, czy schowek na okulary nad oświetleniem wewnętrznym.

W nowym Korando mamy do wyboru dwie wersje silnika Diesla (o wyższej lub niższej mocy) oraz model benzynowy. Wszystkie spełniają unijne wymagania dot. emisji spalin. Dostępne są automatyczne oraz ręczne 6-biegowe skrzynie biegów ze zoptymalizowanymi przełożeniami biegów, które mają dodatkowo zwiększyć oszczędność zużycia paliwa.

Silnik testowanego przez nas auta to 2-litrowy diesel o mocy 175 KM i momencie obrotowym 360 Nm. Egzemplarz z automatem. Auto przyspiesza od zera do 100 w około 10 sekund, a wyprzedzanie na drodze nie stanowiło problemu. Spalanie na trasie wyniosło 7,4 litra, zaś w mieście nie przekroczyło wartości podanej przez producenta, tj. 9,5 litra. Biorąc pod uwagę gabaryty pojazdu, jak też nie taką niską moc jednostki napędowej, wynik jest satysfakcjonujący.

Problemem silnika zdaje się być nadal słabe wyciszenie, zwłaszcza przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu. Powyżej „setki” zaczynamy słyszeć szumy oraz odgłosy opon.

O bezpieczeństwo pasażerów w nowym Korando ma dbać sześć poduszek powietrznych: po dwie z przodu i z boku dla podróżujących z przodu oraz dwie kurtyny osłaniające pasażerów siedzących w obu rzędach. Przednie fotele wyposażone zostały w aktywne zagłówki. W fotelach z tyłu pojawiły się zaczepy ISOFIX. Auto wyposażone zostało również w system ESP - zwiększający bezpieczeństwo jazdy.

SsangYong z nowym wcieleniem Korando, wykonał olbrzymi krok naprzód. I wydaje się, że rośnie konkurencja dla Hyundaia oraz Kii. Jednak czas pokaże.


Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska