Jesteś w: Af Portal / Testy / Testy osobowych / Test Chevroleta Aveo 5d 1.3d/95 KM



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Dane techniczne

Model/Wersja silnikowa
Aveo 1.3d
Wersja wyposażeniowa
LT
Wersja nadwozia
5d
Segment
B
Silnik [typ]
R4
Pojemność [cm3]
1248
Maksymalna moc [KM/obr./min]
95/4000
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min]
210/1750-2500
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h [s]
12.6
Prędkość maksymalna [km/h]
174
Średnie zużycie paliwa [litry/100 km]
3,6
Skrzynia biegów [typ przekładni, liczba biegów]
m6
Rodzaj napędu
przedni
Długość/szerokość/wysokość [mm]
4039/1735/1517
Rozstaw osi [mm]
2525
Masa pojazdu [kg]
1185
Cena [zł]
51.990

Plusy i minusy

Plusy
Wygląd zewnętrzny
Wielkość kabiny
Możliwości silnika
Minusy
Cena zakupu
Przeciętne materiały kokpitu
Średniej wielkości bagażnik
Bezpośredni konkurenci
Fiat Punto 1.3JTD/95 KM - 51.990
Opel Corsa 1.3CDTI/95 KM - 56.000
2012-08-07

Test Chevroleta Aveo 5d 1.3d/95 KM

Aveo to dobry przykład na to, jak zmieniły się samochody Chevroleta (dawniej Daewoo) i w którą stronę podąża amerykański producent. Nam zdecydowanie miejskie Aveo przypadło do gustu szczególnie w wersji z dieslem pod maską.

Z czym kojarzyło mi się Aveo zanim nie przejechałem się jego najnowszą odsłoną? Trochę z samochodami nauki jazdy, trochę z autami Straży Miejskiej (w Warszawie straż ma kilka Chevroletów), czyli niezbyt dobrze. Z drugiej strony od pewnego czasu miałem okazje testować większe modele tego producenta (nie licząc Camaro, które jest moim ukochanym autem i wozem stricte amerykańskim) i wiedziałem, w którą stronę podąża Chevy i, że jest to strona słuszna. Podobnie rzecz ma się z Aveo, które zresztą jest oferowane w USA, tam nazywa się Sonic i nie ma niestety polskiego silnika, w który wyposażony był testowany przez nas egzemplarz.

Wygląd jak milion dolarów?

W porównaniu ze swoim poprzednikiem (zresztą wciąż oferowanym jako Aveo Classic) nowy model zyskał na urodzie. O ile początkowo miałem zastrzeżenia do umieszczenia znaczka między zderzakiem a atrapą chłodnicy (tak było też w poprzedniku), o tyle okazało się, że na żywo aż tak bardzo to nie razi. Do tego auto ma całkiem zwartą sylwetkę i wyróżnia się in plus w zestawieniu z innymi samochodami segmentu B (chociaż mnie osobiście w tym segmencie najbardziej podoba się Ford Fiesta, ale o gustach się nie dyskutuje). Podobnie dużo dobrego usłyszałem od osób, które Aveo oglądały - zwykle były to pochwały designu tego modelu. Ba, w Toruniu niedaleko w obrębie murów miejskich spotkałem nawet grupę starszych osób, które sfotografowały się koło tego modelu. I nawet jeśli na zdjęciu miał być przede wszystkim kawałek starówki w tle, to nie zmienia to faktu, że fotografujący i fotografowani bez mrugnięcia okiem umieścili na swoim zdjęciu także Aveo. Oczywiście jak przystało na nowoczesne auto Aveo w wersji 5d jest dość szerokie i bardzo wysokie. Gdy na kempingu w nadmorskiej Jastrzębiej Górze postawiliśmy je obok Opla Astry kombi (lub jak kto woli Caravan) drugiej generacji okazało się, że Aveo jest niemalże tak samo szerokie i sporo wyższe od tego niegdyś bardzo pożądanego kompakta. Oczywiście wysokość auta ma wpływ na jego zachowanie podczas jazdy z autostradową prędkością z bocznym wiatrem. Jak się domyślacie Aveo w takiej sytuacji jest na ten wiatr podatne, ale pamiętajmy, że to auto miejskie. Warto pochwalić producenta także za to, że za ciekawym designem idą właściwości użytkowe tak ważne w niewielkim pojeździe. Dostęp do wnętrza i bagażnika nie budzi żadnych zastrzeżeń, bardzo praktyczne okazują się być także nietypowo umieszczone w tylnych słupkach klamki.

Kabina jak o klasę wyżej

W środku czeka na nas także spore zaskoczenie, szczególnie w tylnej części pojazdu, bo miejsca jest tutaj na prawdę sporo. Spokojnie wystarczy dla czteroosobowej rodziny. Jest to zresztą zgodne z trendami i tym o czym napisaliśmy wyżej, bo tyle przestrzeni jeszcze niedawno ciężko było znaleźć w auta o klasę wyżej od Aveo. Napiszmy jako ciekawostkę, że klienci w Europie, którzy są dość pragmatyczni już to odkryli i to raz pierwszy w zeszłym roku kupili więcej aut klasy B niż C (w Polsce wciąż prowadzą kompakty). Wracają zaś do Aveo tym co pozytywnie zaskakuje w tym aucie jest także dobra pozycja za kierownicą i całkiem wygodne fotele, co w autach miejskich wcale normą nie jest. Przyzwoita jest także widoczność z miejsca kierowcy, co biorąc pod uwagę wielkość przednich bocznych słupków jest niezłym wyczynem (przy okazji napiszmy, że Aveo otrzymała pięć gwiazdek w testach Euro NCAP). Nieźle przemyślano schowki w kabinie oraz ich rozmieszczenie. Osobiście zgłaszam tylko zastrzeżenie do faktu, że auto ma raptem jedno wyjście 12V (w testowym egzemplarzu była tam włożona zapalniczka), które niestety nie działało. Oznaczało to, że dzieci oglądały bajki w trasie nad morze tylko do wyczerpania baterii, a więc de facto w jedną stronę. Koniecznie trzeba napisać także słowo o
wykończeniu kabiny, które jest przyzwoite i chociaż niektóre plastiki mogłyby być lepszej jakość, generalnie nic tutaj nie kuje w oczy za słabą jakością. Obsługa auta także nie jest problematyczna, szczególnie wtedy, gdy jest ono wyposażone, tak jak nasz testowy egzemplarz, w wielofunkcyjna kierownicę. Na koniec opisu wnętrza zdanie o bagażniku, który jest mały, ale sprytnie podzielono go na dwie komory - mniejszą i większą i tym samym zyskał na użyteczności (dla czterech osób na weekendowy wypad bez problemu powinien wystarczyć).

Całkiem szybkie auto

Spodziewałem się, że Aveo nie będzie zbyt sprawnie się poruszać. Początkowo myślałem, że do testu otrzymamy wersję benzynową, najpewniej wyposażoną w LPG, a tu miła niespodzianka - polski diesel 1.3 i to w najmocniejszej wersji o mocy 95 KM. Pamiętam jeszcze jak przed laty napisałem o tym silniku krótką informację, a nie był wtedy jeszcze produkowany, podając, że maksymalnie myśli się o wersji 90-konnej. Otrzymałem bardzo poważnego maila od jednego z pracowników poddostawców części do silników, z pytanie skąd u licha mam takie informacje, bo on nie wyobraża sobie, aby taki silnik 1.3 d mógł mieć 90 KM? Źródeł nie ujawniłem, niestety po latach okazało się, że nie miałem racji i silnik ten może mieć nawet więcej, bo aż 95 KM. W Aveo zdecydowanie te konie czuć. Nie ma bowiem tutaj większych problemów z rozpędzaniem (wiele aut o mocniejszych silnikach zostawiając przy okazji w tyle). Prędkość podróżna załadowanego auta, czyli taka przy której można jeszcze na chwilę przyśpieszyć a auto nie dostaje zadyszki, przekracza nieco to co jest dozwolone na polskich autostradach. Co więcej producent (spółka GM i Fiata) wyeliminował problem starszych wersji - bardzo krótki czas użytecznych obrotów. Innymi słowy w Aveo 1.3 diesel ciąg pojawia się niezbyt gwałtownie przy około 1.750 obr./min i trwa nieprzerwanie do 3.500 (w starszych wersjach równie gwałtownie się pojawiał, co szybko znikał). do tego jednostka ta łączona jest standardowo z manualną sześciobiegową przekładnią - efekt średnie spalanie z całego testu 6 litrów ON na 100 km (bez specjalnego oszczędzania). Podczas jazdy poza miastem bez trudu da się uzyskać załadowany autem spalanie poniżej 5 litrów na 100 km. Oczywiście przy zakupie trzeba za taką oszczędność nieco zapłacić, bo ceny 95-konnego diesla w Aveo zaczynają się od 51.990 zł, czyli dużo więcej niż przyjdzie nam zapłacić za podstawową wersję z 70-konnym silnikiem benzynowym (36,5 tys. zł). Ale to nic nowego, bo zawsze silnik Diesla w małym aucie generuje duży koszt zakupu, a w tym segmencie bez trudu znajdziemy droższe auta i to nawet z tym samym silnikiem. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do Aveo, warto napisać jeszcze, że auto to całkiem sprawnie się prowadzi. Oczywiście podczas jazdy po dużych dziurach czuć krótki rozstaw osi, ale to samo będzie w każdym aucie tej wielkości. Generalnie jednak kompromis między resorowaniem a właściwościami jezdnymi jest w tym aucie zawarty nie bez kozery, bo jedno i drugie jest na dobrym poziomie.
Podsumowując Aveo to interesujący pojazd, który spokojnie nada się do miasta i zaspokoi standardową rodzinę w 90 procentach sytuacji, pozostaje w zasadzie tylko kwestia ceny, która w przypadku auta z silnikiem wysokoprężnym nie jest niska.


Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska