Jesteś w: Af Portal / Testy / Testy osobowych / Test Citroena C3 1.6 e-HDi Exclusive



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Dane techniczne

Model/Wersja silnikowa
C3 1.6 e-HDi
Wersja wyposażeniowa
Exclusive
Wersja nadwozia
5d
Segment
B
Silnik [typ]
R4 diesel
Pojemność [cm3]
1560
Maksymalna moc [KM/obr./min]
92/4000
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min]
215/2000
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h [s]
11
Prędkość maksymalna [km/h]
180
Średnie zużycie paliwa [litry/100 km]
4,3
Skrzynia biegów [typ przekładni, liczba biegów]
5m
Rodzaj napędu
przedni
Długość/szerokość/wysokość [mm]
3941/1728/1524
Rozstaw osi [mm]
2466 mm
Masa pojazdu [kg]
1171
Cena [zł]
65.350

Plusy i minusy

Plusy
Skuteczny system Start & Stop
Bardzo oszczędny silnik
Dobre wykonanie wnętrza
Minusy
Wysoka cena zakupu
Drobne uchybienia w ergonomii
Zbyt miękkie zawieszenie
Bezpośredni konkurenci
Peugeot 208 1.6 e-HDi/92 KM - 59.600
Renault Clio 1.5 DCi/75 KM - 53.400
2012-08-14

Test Citroena C3 1.6 e-HDi Exclusive

Małe pojazdy Citroena od lat się nie zmieniają - mają fajny desing, oszczędne silniki i świetnie nadają się do jazdy po mieście. Tym razem jednak Citroen nazwał swoje najnowsze dziecko microhybrydą - postanowiliśmy sprawdzić o co chodzi?

Bo przecież nie jest to auto hybrydowe, a zwykły model z silnikiem wysokoprężnym 1.6 HDi w tym wypadku o mocy 92 KM. Citroen jako jedyny na świecie hybrydą (w tym wypadku micro) nazywa auto wyposażone w system Start & Stop. No cóż początkowo nawet mnie to rozśmieszyło, bo przecież to trochę zbyt daleko idąca nazwa w przypadku auta wzbogaconego raptem o jeden system, a nie takiego, które wyposażone jest w dodatkowy silnik elektryczny. Poza tym miałem już wielokrotnie do czynienia z takimi rozwiązaniami i przyznam, że nie w każdym aucie działają one należycie - w hybrydowej nomen omen Hondzie Jazz, system dość szybko potrzebował podczas testu prądu i włączał silnik, w testowanym niedawno Chevrolecie Aveo Start & Stop włączył się raptem dwa razy, w większości sytuacji zaś auto w ogóle nie wyłączało motoru podczas postoju. Przyznam, że w dużych i bardzo drogich autach działało to nieco lepiej (np. w Audi A6 Allroda, którym miałem okazję niedawno jeździć). Z tym większą dozą niepokoju oczekiwałem tego co wydarzy się w C3.

Start & Stop

Wiecie co, takie sytuacje lubię najbardziej, kiedy rzeczywistość okazuje się zupełnie inna niż moje wyobrażenia na jej temat, bo Citroen ma chyba w tej chwili najlepszy system tego typu w małych autach. Nie wiem jak tego dokonali, ale działa on przy włączonej klimatyzacji, światłach, wycieraczkach i CD i jakby tego było mało aktywuje się szybko i bezboleśnie potrafi wyłączyć silnik nawet, gdy auto toczy się z niewielką prędkością (tak do około 15 km/h). Bardzo dobre rozwiązanie, które co ciekawe pozwala zaoszczędzić sporo paliwa. Oczywiście nawet przy aktywowanym systemie komputer wylicza średnią i co ciekawe rzeczywiście da się w ten sposób nieco zejść ze spalania. Przykład - proszę bardzo. Podczas poza miejskiej jazdy w cztery osoby na bocznych drogach województwa poznańskiego, z prędkością do 100 km/h średnie spalanie po około 60 km wyniosło 4,3 litra ON na 100 km. Wystarczyło jednak, że na kilka minut zatrzymaliśmy się na czerwonym świetle (zwężenie spowodowane robotami drogowym), aby komputer obniżył je do 4,2 litra. I o to właśnie w tym wszystkim chodzi. W mieście zaoszczędzić można jakieś 0,2-0,4 lita na 100 km, oczywiście przede wszystkim w takim, które jest mocno zakorkowane i ma dużo świateł. Jak zawsze jednak pozostaje kwestia ceny, bo do e-HDi trzeba dopłacić względem bazowej wersji 5,5 tys. zł (dodatkowo te wersje różnią się wtedy także klimatyzacją, bo microhybryda ma automatyczną).

Poza miastem z tempomatem

Nieco zdziwiła nas za to konfiguracja C3, które otrzymaliśmy do testu, bo auto miało tempomat a nie miało szóstego biegu. Ten ostatni przydałby się dokładnie w tej samej sytuacji, w której przydaje się tempomat, a więc podczas jazdy autostrada. Gdy na A2 z Warszawy w stronę Konina ustawiliśmy prędkość 130 km/h i jechaliśmy tak przez dłuższy czas (oczywiście z wyłączeniem zwężeń i ograniczeń) komputer wskazał spalanie na poziomie 6 litrów na 100 km. Gdyby była szóstka obroty spadły by z 2,5 do jakiś 2 tys. obrotów, a średnie spalanie spokojnie o litr. Ale to tylko nasze przypuszczenia. Jak jesteśmy przy tempomacie warto napisać coś więcej o wnętrzu auta. Tym co zwraca uwagę w pierwszym kontakcie z małą "cytryną" jest jej świetna jakość wykonania. Trochę gorzej wypada sama obsługa, bo na kierownicy nie ma przycisków do sterowania radiem (w naszej testówce był system z manetką umieszczoną pod kierownicą, taka samą jaką spotkać można w Peugeotach, która jest średnio praktyczna). Samo radio ma także za małe przyciski, a głośnością nie steruje się gałką, tylko przyciskami. Kolejna ciekawostka - C3 miał automatyczne wycieraczki, takie same jak w Peugeocie, które włącza się naciskają dźwignię wycieraczek w dół. W bratnim Peugeocie, aby dezaktywować system naciska się ponownie w dół, w Citroenie zaś trzeba ustawić dźwignię do góry w pozycję pracy przerywanej. Niby nic takiego, ale wyobraźmy sobie sytuację, że jedziemy do myjni, a jest sucho, chcemy wyłączyć system, a tu nieprzyjemny zgrzyt wycieraczek przesuwających się po suchej szybie.

Panorama na pokładzie

Ale dość tego czepiania się, bo wnętrze "cytryny" daje się lubić, fotele są wygodne, a z tyłu spokojnie zmieszczą się dzieciaki w fotelikach. Testówka wyposażona była w dużą panoramiczną szybę, dzięki której pasażerka lub pasażer jadący z przodu może podziwiać chmury podczas jazdy, bardzo fajne rozwiązanie, ciekawe tylko ile taka szyba kosztuje w ASO? Piszą o C3 warto wspomnieć także o nastawach zawieszenia, bo oprócz podziwiania nieba dobrze jest, aby nikt na pokładzie nie poczuł się źle. A Citroen, szczególnie w porównaniu z koncernowym konkurentem Peugeotem 208, ma zawieszenie nastawione zdecydowanie na komfort. Bardzo dobrze dzięki temu resoruje, ale na gorszej jakości drogach zdarza mu się nieco bujać. Komfort to zresztą od lat wyznacznik tego producenta, którego auta w ramach koncernu są właśnie tymi bardziej statecznymi. Na koniec słów kilka o wyglądzie miejskiego Citroena, nam zdecydowanie przypadł on do gustu, szczególnie, że podkreślał go modny niebieski kolor. C3 wygląda nowocześnie, równocześnie nawiązując do swoich poprzedników, w tym do kultowego 2CV, który również był mocno zaokrąglony. Ale po raz kolejny to przykład designu, który nie ogranicza użyteczności auta na co dzień. Na koniec pozostawiliśmy cenę auta, które w takiej, bardzo bogatej konfiguracji, kosztuje ponad 65 tys. zł, znamy konkurencyjne auta z porównywalnymi silnikami, które są tańsze.


Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska