Jesteś w: Af Portal / Testy / Testy użytkowych / Test: Fiat Doblo Maxi CNG



Infolinia_shrt

defensywnikierowcy.pl

 

Dane techniczne

Model/Wersja silnikowa
Doblo 1.4 B+CNG
Wersja wyposażeniowa
Base
Wersja nadwozia
furgon
Segment
dostawcze
Silnik [typ]
1.4
Pojemność [cm3]
1368
Maksymalna moc [KM/obr./min]
115-120/5000
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min]
206/3000
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h [s]
b.d.
Prędkość maksymalna [km/h]
172
Średnie zużycie paliwa [litry/100 km]
4,9 kg CNG na 100 km
Skrzynia biegów [typ przekładni, liczba biegów]
6M
Rodzaj napędu
przedni
Długość/szerokość/wysokość [mm]
4740/1832/1880
Rozstaw osi [mm]
3105
Masa pojazdu [kg]
b.d.
Cena [zł]
85.743 brutto

Plusy i minusy

Plusy
niskie zużycie gazu
poręczność
sporej wielkości ładownia
dobre właściwości jezdne
Minusy
wysoka cena
koło zapasowe na pace
słabe osiagi
braki w wyposażeniu
2012-06-18

Test: Fiat Doblo Maxi CNG

Dawno nie zdarzyło się, aby testowane przeze mnie auto dostawcze miało pod maską silnik benzynowy. W tym wypadku jednak wcale nie musi być on zasilany konwencjonalnym paliwem, bo producent umieścił w aucie instalację CNG.

Druga generacja Fiata Doblo to bardzo udane auto, które ma zagorzałe grono zwolenników. Pojazdy tej wielkości wykorzystywane są przede wszystkim w miastach, co uzasadnia montaż instalacji sprężonego gazu ziemnego. Ale nie oszukujmy się instalacje CNG nie są i nie będą popularne w Polsce. Zapytaliśmy importera o sprzedaż i usłyszeliśmy, że sprzedał w kraju około 50 pojazdów zasilanych metanem. Super wynik, tyle, że mowa tutaj o wszystkich autach zasilanych CNG od debiutu pierwszej generacji Doblo. Szału więc nie ma i Doblo na CNG (w ofercie są jeszcze mniejsze Fiorino i największy model Ducato) kupują głównie firmy związane z gazownictwem. To one zwykle prowadzą stacje tankowania i co za tym idzie mają łatwy dostęp do źródła gazu. Użytkownicy prywatni mają nieco gorzej, szczególnie jeśli nie mieszkają w dużych miastach (bo tylko w takich są stacje), ale od pewnego czasu za kilka tysięcy złotych sami mogą sobie kupić przydomowy kompresor i tankować gaz na własną rękę.
Maxi równa się większy zasięg
Czyli problem tankowania da się rozwiązać nawet w małej miejscowości, pozostaje więc problem zasięgu. W tym wypadku testowana przez nas wersja Maxi będzie lepszą alternatywą. Ponieważ zbiorniki sprężonego gazu umieszcza się pod podwoziem auta - dłuższy rozstaw osi równa się większa liczba zbiorników. Tutaj jest ich dokładnie pięć (w zwykłym Doblo są dwa). Ich łączna pojemność pozwala na zatankowanie 130 litrów (22,1 kg) metanu. W krótszym Doblo mieści się w butlach 95 litrów (16,5 kg) CNG. Zasięg przy spokojnej jeździe według producenta to w przypadku dłuższego modelu 450 km, do tego auto ma także konwencjonalny zbiornik paliwa, w którym zmieści się rezerwa na dodatkowe 300 km. Jasne, że nie chodzi o to, aby jeździć na benzynie, bo to nie ekonomiczne i mało ekologiczne, ale jakby stacja gazu była nieczynna z powodu święta kościelnego do firmy się dowleczemy. Podczas testu nie mieliśmy niestety możliwości sprawdzenia rzeczywistego zasięgu, ale z tego co nam wiadomo przy delikatnym obchodzeniu się z pedałem gazu jest on możliwy do osiągnięcia. Znamy wyniki testów, w których Doblo spaliło średnio około 5 litrów gazu na 100 km, ale nawet gdyby to spalanie było o litr większe w dalszym ciągu koszt przejechania 100 km nie przekracza 10 zł a to już wynik godny zainteresowania. Oczywiście montaż butli pod podłogą ma także swoje minusy i nie chodzi tu nawet o to, że z gazem nie można parkować na większości zamkniętych parkingów. Bardziej o to, że pod podłogą zabrakło miejsca dla koła zapasowego, które trafiło do przestrzeni ładunkowej, nieco ograniczając jej użyteczność. Ale butle to nie tylko minusy, bo nieco więcej masy w środku i z tyłu pojazdu oznacza lepsze prowadzenie w zakrętach, gdy Doblo nie jest załadowane.
Trudno odczuć różnicę
Pod maską testowanego przez nas auta trafił benzynowy silnik 1.4 wspierany turbosprężarką. Dodam, że pierwszy raz miałem okazję przejechać się turbodoładowanym autem na gazie. Wrażenia przypominają nieco te znane z innych aut dostawczych, w których od ładnych kilku lat montuje się niemalże tylko wysokoprężne doładowane silniki, ale są to wrażenia przefiltrowane. Doblo na CNG ma raptem 115 KM (120 KM na benzynie) i przede wszystkim relatywnie niewielki maksymalny moment obrotowy, wynoszący 206 Nm. Jest więc wolniej niż w nowoczesnym dieslu, ale generalnie silnik zachowuje się podobnie, bo posiada niewielką turbodziurę na początku obrotów. Doblo z silnikiem 1.4 nie jest demonem prędkości, o czym wie nawet sam producent podając prędkość maksymalną pojazdu nieco powyżej 170 km/h. Ale umówmy się do miejskiej jazdy od świateł do świateł i od jednego punktu do drugiego tego typu napęd w zupełności wystarczy. No i na pewno zimą nie zamarznie nam ropa, bo jej tu po prostu nie ma. Oczywiście podczas jazdy sprawdzaliśmy możliwości pojazdu zarówno na gazie, jak i na benzynie i konkluzja jest taka, że bardzo trudno jest odczuć różnicę tych 5 KM i z całą pewnością nie da się poznać na jakim paliwie akurat podróżujemy. Trzeba pochwalić producenta za maksymalne uproszczenie obsługi instalacji - wybór paliwa dokonywany jest przyciskiem umiejscowionym między fotelami, no chyba, że np. zabraknie gazu, wtedy paliwo przełącza się automatycznie. Zdecydowanie brakuje tutaj jednej informacji, bo komputer pokładowy nie podaje klasycznych zmiennych, takich jak spalanie i zasięg do końca butli/baku niezależnie od źródła paliwa.
Wsiadasz i jedziesz
Poza opisanymi powyżej różnicami to Doblo to zwyczajne Doblo, a więc całkiem udane auto. Nie ważne czym wcześniej jeździłeś, do tego auta po prostu wsiadasz i jedziesz. Zdecydowanie bliżej mu do auta osobowego niż do dostawczego. Testowana przez nas wersja miała rzecz jasna przegrodę oddzielająca przestrzeń pasażerską od towarowej (dzięki czemu można odpisać cały VAT od ceny zakupu auta), ale w porównaniu z pierwszą generacja auta wielkość kabiny pasażerskiej wzrosła. To zaś oznacza, że teraz wyźsi kierowcy mogą dogodnie ustawić sobie fotel na długość i nie podkurczać nóg; sam miałem z tym problem w starszym aucie a mierzę tylko 185 cm. Żadnych zastrzeżeń nie mam także do obsługi pojazdu, bo wszystko zostało w nim należycie przemyślane. Zegary są czytelne, a przełączniki umieszczono w intuicyjnych miejscach. Do tego dochodzi duże nagromadzenie półek i półeczek, w sam raz na dokumenty, faktury itp. Oczywiście standardowa wersja nie jest szczególnie bogato wyposażona i dopłaty wymaga w niej np. klimatyzacja (cena to aż 4,5 tys. zł brutto). Generalnie Doblo Maxi zasilane CNG nie jest szczególnie tanie, bo kosztuje z VAT-em 85.743 zł (netto 69.710 zł), czyli o prawie 10 tys. zł więcej niż taka sama wersja z podstawowym dieslem 1.3 o mocy 90 KM. Szkoda więc, że jego zakupu nie dotuje państwo, które powinno dbać o ekologiczną dystrybucję towarów na terenie miast.


Innowacyjna Gospodarka Autofederacja Unia Europejska